W domu
CZANTORIA jest uroczą suczką, którą po domowemu nazywamy WIKI. Jest oczkiem w głowie swojego ukochanego pana (mojego męża) i oczywiście moim. Swoim niezwykle przyjaznym charakterem również podbiła serca naszych przyjaciół i rodziny. Wiki w naszym domu ma wiele obowiązków, które spełnia z olbrzymią ochotą; jest cudownym psem do towarzystwa – w domu nie opuszcza mnie na krok (chyba że jest 3 w nocy i wszystkie dobrze wychowane panienki o tej porze smacznie śpią) oraz niezwykle czujnym stróżem.
Pochodzenie
Przy wyborze pieska kierowaliśmy się bardzo dobrym i udokumentowanym pochodzeniem. Nasza suczka prowadzi w swym rodowodzie znakomite linie: jej ojcem jest amerykański pies - Interchampion, Champion USA i Polski, Zwycięzca Klubu Sznaucera - Bandsman’s Catapult oraz piękna suczka EMIGRACJA Etruria, znajdująca się w hodowli ETRURIA POLONIA Ady Buks-Ziółkowskiej. Dzięki takiemu pochodzeniu i starannemu wychowaniu zarówno w hodowli jak i u nas, Wiki jest bardzo mądrą i zrównoważoną młodą damą o niezwykłej wręcz urodzie i elegancji w ruchu.
Osiągnięcia
Po namowach hodowczyni oraz członków ZKwP działających w sekcji sznaucerów w oddziale ZKwP we Wrocławiu zdecydowaliśmy się na zgłoszenie Wiki na wystawę psów rasowych. WIKI zadebiutowała na ringu wystawowym w klasie szczeniąt podczas Międzynarodowej Wystawy Psów w Katowicach i otrzymała drugą lokatę spośród 5 suczek oraz ocenę "Wybitnie Obiecująca". Druga wystawa to pierwsze zwycięstwo naszej suni - tym razem na Międzynarodowej Wystawie Psów w Opolu: Wiki została Najlepszym Szczenięciem w Rasie. Od tej pory łyknęliśmy bakcyla i bardzo lubimy jeździć na wystawy - obecnie Wiki jest wystawiana w klasie otwartej i ma na swoim koncie kilka poważnych sukcesów: wielokrotnie zdobyła tytuł Zwycięstwo Młodzieży, Młodzieżowy Zwycięzca Klubu 2005, najlepsza w rasie (Best of Bread) oraz CWC. Tak więc nasza sunia ukończyła młodzieżowy championat Polski i rozpoczęła drogę do championatu Polski. Jesteśmy z niej bardzo dumni, bo Wiki to taka mała nieśmiała kruszynka, która bardzo dzielnie znosi trudy podróży czasami nawet po kilkaset kilometrów, a na wystawie zamienia się w „salonowego lwa”.
|